W ostatni weekend na drogach powiatu nyskiego policjanci zatrzymali czterech kierujących, którzy jechali pod wpływem alkoholu. Incydenty miały miejsce w różnych lokalizacjach, a ich skutki mogą być poważne dla wszystkich uczestników ruchu drogowego. Policja przypomina o zagrożeniach związanych z jazdą po alkoholu oraz o surowych konsekwencjach prawnych, jakie za sobą niesie to przestępstwo.
Pierwszy z incydentów miał miejsce w piątek, kiedy to 48-letni mężczyzna uderzył w budynek w Wierzbięcicach. Policjanci, którzy przybyli na miejsce, potwierdzili, że kierujący skodą miał ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu, a dodatkowo prowadził pojazd mimo cofniętych uprawnień. jego sprawa trafi do sądu, który zdecyduje o dalszych krokach prawnych.
W niedzielę z kolei policjanci zatrzymali do kontroli 31-letniego kierowcę forda, który przekroczył dozwoloną prędkość. Badanie wykazało, że miał on ponad promil alkoholu w organizmie. Tego samego dnia kolejny przypadek dotyczył 28-latka kierującego bmw, u którego również stwierdzono silne upojenie alkoholowe, z wynikiem przekraczającym dwa promile. W obu przypadkach zatrzymano prawo jazdy kierującym, a wspomniane pojazdy zostały zabezpieczone.
Na koniec weekendu w Rzymkowicach oraz na wysokości Skoroszyc również odnotowano przypadki kierujących pod wpływem alkoholu. 56-letni mężczyzna prowadzący motorower uderzył w prawidłowo jadący samochód, natomiast 54-latek, również na motorowerze, miał blisko 3 promile i spowodował wypadek. Policja podkreśla, że jazda pod wpływem alkoholu to nie tylko przestępstwo, ale realne zagrożenie dla zdrowia i życia wszystkich użytkowników dróg. Warto przypomnieć, że nieodpowiedzialne podejście do kwestii trzeźwości za kierownicą może skutkować karą pozbawienia wolności do 3 lat, a także wysokimi grzywnami oraz zakazem prowadzenia pojazdów.
Źródło: Policja Nysa
Oceń: Rapatowanie kierowców pod wpływem alkoholu w powiecie nyskim
Zobacz Także


